Zarejestruj się u nas lub też zaloguj, jeśli posiadasz już konto. 


Poprzedni temat :: Następny temat
Zamknięty przez: PiotRAS
Sob 23 Sty, 2010
marihuana a medytacja
Autor Wiadomość
bomboklakua 
Początkujący



Dołączył: 26 Gru 2006
Skąd: ensowany
Wysłany: Sro 03 Sty, 2007   marihuana a medytacja

Probówaliście medytacji w połączeniu z zielem? Chodzi mi oczywiście o sensimille z własnej chodowli, lub z zaufanego Ľródła [bez żadnych chemików :) ] jeśli praktykowaliście zdajcie relacje :P , jeśli nie- spróbójcie [pisząc medytacja mam na myśli rozważania typowo egzystencjalne, lub wyższe stany (np. wprowadzanie się w stan alfa)]
_________________
"Lepiej mieszkać na dachu niż w domu pełnym z zamętu." /B.Marley
 
   
etiop 
Wyjadacz


Dołączył: 27 Sie 2006
Skąd: Pajęczno/Krk
Wysłany: Czw 04 Sty, 2007   

był już temat o medytacji. Chyba że go wcięło przy zmianie forum :mrgreen:
_________________
Pozytywnie, nie wyłączaj mi tego, w tym że jest dobrze chyba nie ma nic złego... :)
 
   
Izabella 



Dołączyła: 30 Sty 2005
Skąd: P-ń/Murowana Goślina
Wysłany: Wto 09 Sty, 2007   

http://www.rrr.com.pl/for...e84622062#56866 tutaj mamy o modlitwie według rasta... to chyba nie do końca to samo co medytacja... zobaczymy jak wątek się rozwinie.
Dla mnie medytacja to samodoskonalenie się a więc marihuana nie powinna brać w niej udziału ponieważ pomaga osiągnąć pewne stany.. to żadna sztuka.. sztuką jest prawdziwe wyciszenie i wprowadzenie się w stan medytacji bez żadnych wspomagaczy...
_________________
Znajdź na facebook'u:
-Izabella Wiśniewska-Owczarek photography

www.izabellawisniewska.prv.pl
 
 
   
Izabella 



Dołączyła: 30 Sty 2005
Skąd: P-ń/Murowana Goślina
Wysłany: Wto 09 Sty, 2007   

aha i wolałabym bez opisywania faz i wkretów kolegów itp itd... wiecie czym to grozi 8)
_________________
Znajdź na facebook'u:
-Izabella Wiśniewska-Owczarek photography

www.izabellawisniewska.prv.pl
 
 
   
Rebel 
Stały bywalec



Dołączył: 23 Maj 2006
Skąd: Kielce
Wysłany: Wto 09 Sty, 2007   

Ja siadam wygodnie w fotelu, zamykam oczy, staje się 40kg lżejszy i wtedy rozmyślam o egzystencji i sprawach codziennych :wink:
_________________
Music hits you, but you feel no pain...
www.rastastacja.pl
 
 
   
Jahzga 
Wyjadacz



Dołączył: 06 Cze 2006
Skąd: Kudowa/Wrocław
Wysłany: Wto 09 Sty, 2007   

Izabella, ale po marijuanie jest inna medytacja niż normalnie;)

<kwiat>
_________________
O THOU MOST HIGH ETERNAL FATHER JAHOVIA GOD JAH RASTAFARI hear us and bless us.
 
 
   
Izabella 



Dołączyła: 30 Sty 2005
Skąd: P-ń/Murowana Goślina
Wysłany: Wto 09 Sty, 2007   

Jahzga ja bym nie nazywała tego medytacją... tylko jakims odmiennym stanem...

meditatio - zagłębianie się w myślach, rozważanie, namysł... i faktycznie podstawą medytacji jest praca z umysłem. Powtarzanie mantr jest medytacja, mamy medytacje ruchową (tai chi - moje ulubione) równiez powtarzanie modlitw, joga czy spokojne siedzenie jest swego rodzaju medytacją, ale palenie mj chyba nią nie jest...... hmmmm
_________________
Znajdź na facebook'u:
-Izabella Wiśniewska-Owczarek photography

www.izabellawisniewska.prv.pl
 
 
   
Jahzga 
Wyjadacz



Dołączył: 06 Cze 2006
Skąd: Kudowa/Wrocław
Wysłany: Sro 10 Sty, 2007   

Izo nie chodzi o samo palenie jako czynność, ale o stan w który się wprowadzamy po spaleniu.

<kwiat>
_________________
O THOU MOST HIGH ETERNAL FATHER JAHOVIA GOD JAH RASTAFARI hear us and bless us.
 
 
   
weedman 
Wyjadacz



Dołączył: 25 Lip 2006
Skąd: WrocLove
Wysłany: Sro 10 Sty, 2007   

Jahzga napisał/a:
Izo nie chodzi o samo palenie jako czynność, ale o stan w który się wprowadzamy po spaleniu.

Dokładnie Bracie :P Chodzi o stan zjednoczenia z Jah, o I&I, zjednoczenie małego ja z Dużym Ja. Dzioło wprawia w stan odmiennej świadomości, w którym dystansujemy się od systemu, od Babylonu i możemy wyjrzeć poza ramy. Medytacja jest głębsza i... bardziej kolorowa :lol:

Pozdrawiam :banan: BWOY :ganja:
YAGGA YAGGA :mrgreen:
______________________
http://weedman.moblog.pl
_________________
Life iz kind of illusion! Be blessed, Gość!
http://weedman.xn.pl
http://daweedablog.xn.pl
 
 
   
grabarz 
Wyjadacz



Dołączył: 12 Paź 2005
Skąd: wieje wiatr?
Wysłany: Sro 10 Sty, 2007   

Może troszkę bezczelnie zacznę ale znowu przyszłaś się wymądrzać na tematy o których nie masz zielonego pojęcia Izabella?

Jak możesz oceniać coś czego nie doświadczyłaś? Ja wielokrotnie medytowałem będąc pod wpływem ganji i nie raz robiłem to nie będąc pod wpływem...
Różnica jest znacząca. Bo "czysta" mantra oscyluje na jednym wybranym elemencie i skupia się wokół niego aż zbierzemy pewną siłę aby się mu przeciwstawić i złamać mur oporu jakim jest nasza świadomość...
Kiedy palisz i medytujesz to jak byś miał/a klucze do zamkniętych drzwi wszystkie ściany zanikają a wiedza napływa do nas z każdej strony. Warunkiem jest że musimy być świadomi naszych celów w czasie medytacji jeśli o nich zapomnimy możemy się po prostu zgubić w odmętach własnej świadomości i trzeba zacząć od nowa co nie jest łatwe bo człowiek jest wtedy troszkę skołowany...

Wybierz się kiedyś Izabello popatrzeć na przyrodę ale nie okiem fotografa, człowieka a raczej wyższego bytu. Spróbuj ją poczuć...
Mnie od jakiegoś czasu poraża przyroda która mnie otacza bo czuć w niej ludzką rękę. "Zadowala" mnie tylko wycieczka do lasu albo patrzenie w niebo. Niebo ma w sobie coś czystego nieskazitelnego. Zostało mi to chyba po jednym ze spotkań z Kerthem ;]

Ehhh dawno nie pisałem nic więc nie będę się nadto produkował bo mi to z krwi wyszło ;]
_________________
Karć rozumnego a nabędzie wiedzy...
 
   
Kris 
Początkujący



Dołączył: 23 Lis 2006
Skąd: WrocLove
Wysłany: Czw 11 Sty, 2007   

Izabella napisał/a:
... jest swego rodzaju medytacją, ale palenie mj chyba nią nie jest......

nie chodzi o to ze palenie jest medytacja, ale o to ze medytacja po paleniu jest bardziej spotęgowana, glebsza. W normalnym stanie masz wieksza podzielnosc uwagi, mozesz robic pare rzeczy naraz, natomiast po paleniu to jest tak ze cala uwage skupiasz tylko na jednej rzeczy, dlatego medytacja jest glebsza
_________________
'Musisz uwierzyc w siebie, bo wiara czyni cuda..."
 
 
   
Kerth 
Początkujący



Dołączył: 09 Paź 2005
Skąd: JAHworzno
Wysłany: Czw 11 Sty, 2007   

Witam,

Na wstępie chciałbym zakomunikować, iż poniższe spostrzeżenia są wynikiem obserwacji mojej własnej rzeczywistości, oraz zjawisk i rzeczy jakie mają w niej miejsce. Po pierwsze pragnę wyjaśnić co dla mnie oznacza termin „medytacja”. Przez słowo Medytacja (przez duże „M”), będę rozumiał ciągłą obserwację siebie w stosunku do rzeczywistości, której jestem częścią. Częścią mojego istnienia są zjawiska, które mają w nim miejsce, obserwacja tych zjawisk uczy mnie świadomości. W codziennym życiu spotykamy się z różnymi stanami świadomości, te stany same w sobie nie uczą nas niczego dopiero obserwacja takowych pozwala nam prowadzić „walkę” z naszym ego i wygrywać ją. Postaram się teraz przytoczyć kilka przykładów owych stanów jakie mają, bądĽ miały miejsce w moim życiu: podstawowym stanem świadomości, który pozornie znamy najlepiej jest jawa. Znajdując się w tym stanie możemy obserwować wiele zjawisk jakie serwuje nam nasz niespokojny umysł, są to uczucia, myśli i pragnienia, dotykające nas w każdej najmniejszej chwili naszego życia, kiedy jesteśmy ich świadomi potrafimy odkryć ich prawdziwą naturę. Kolejnym dobrze znanym stanem, którego doświadczamy jest sen, on również wymaga stałej obserwacji. Obserwując śnienie z czasem udaje nam się wywołać coraz bardziej świadome sny, pozwalające nam na lepsze poznawanie samego siebie. Następnymi przejawami świadomości mogą być takie zjawiska jak hipnoza, doświadczenia poza ciałem (oobe) czy śmierć kliniczna, jeśli doświadczamy takich sytuacji to również nie pozostaje nam nic innego jak oddać się ich obserwacji. Obserwować powinniśmy również medytacje (przez małe „m”), w zależności z jakich technik korzystamy czy będą to mantry, medytacje oddechu, medytacje dynamiczne takie jak joga, tai chi, sztuki walki, pranayama, metody budzenia Kundalini, praktyki fakirskie i inne techniki. Kolejnym ciekawym stanem świadomości jest orgazm, obserwacja tego zjawiska również potrafi nauczyć nas bardzo wiele, a korzystając z technik np. Tantrycznych może pokierować jego energią w dowolny sposób, wszystko to kwestia obserwacji. PrzejdĽmy teraz do substancji psychodelicznych, takich jak konopie, dietyloamid kwasu lizergowego, psylocybina oraz inne, są to środki, które również wprowadzają nas w odmienne stany świadomości i znów naszym zadaniem jest, nie tyle przeżywać „banię” czy „rozkminiać”, ale obserwować to co dzieje się z nami, wtedy owe środki tak jak każda inna wyżej wymieniona część rzeczywistości stają się naszym nauczycielem. Przechodzą teraz do sedna sprawy postaram się na podstawie własnych Medytacji nad konopiami wyjaśnić jakie mają, bądĽ miały one dla mnie znaczenie. Kiedy świadomie obserwuję spalenie, łatwo mi dojść do wniosku, że marihuana tam w moim prawdziwym Ja nic nie zmienia, jest ona tylko substancją, która na drodze czysto chemicznego procesu zmienia punkt widzenia mojego ego. Marihuana tak jak, każda inna część rzeczywistości nie jest kluczem do pojednania z Bogiem, to świadomość (obserwacja) jest nim! Konopie swego czasu, stały się dla mnie rodzajem nauczyciela, pokazały mi inny punkt widzenia, pozwoliły przejść z iluzji jawy do iluzji innego stanu świadomości i obserwować go. Świadomość tych stanów bardzo wiele mnie nauczyła, ale na chwilę obecną potencjał „wychowawczy” konopi znacznie spadł. Dzisiaj wiem już, że wszystkie stany świadomości, począwszy od jawy a skończywszy na konopiach są tylko falami na bezkresnym oceanie prawdy, ale ja nie powinienem zachowywać się jak serfer, który stara się złapać coraz to wyższą falę, i nie robię tego bo wiem, że serferem nie jestem, ponieważ jestem wodą. Na świecie spotykamy się z rzeczami, które nie są w stanie nam zaszkodzić, ale jeśli coś nie można nam zrobić krzywdy to również nie może pomóc, są też takie zjawiska które mogą pomóc, ale jeśli coś nam może pomóc to może również zaszkodzić. Konopie należą akurat do tej drugiej grupy, Medytacja nad nimi może nas wiele nauczyć, ale to my musimy zdecydować czy jesteśmy wystarczająco gotowi do tego aby owa pomoc nie okazała się ślepą uliczką. Konstatując, jako pointę chciałbym przytoczyć słowa Przebudzonego mistrza zen Soen Sa Nima, które kieruje on do swego ucznia, pytającego o znaczenie narkotyków:

Cytat:
LSD i ketamina pomagają pewnym ludziom. Niektórzy ludzie są bardzo przywiązani do nazwy i formy, więc te specjalne lekarstwa dają doświadczenie pustki i wtedy odcięcie przywiązania jest bardzo łatwe. Lecz nie możesz osiągnąć prawdy w ten sposób. Aby osiągnąć prawdę, musisz praktykować we właściwy sposób. Wielu ludzi jest przywiązanych do dobrego samopoczucia, więc biorą coraz więcej lekarstwa. To bardzo niebezpieczne. Znamienity nauczyciel powiedział: "Ludzie z chorobą złudzeń zażywają lekarstwa złudzeń. Gdy choroba minęła, odrzuć lekarstwo złudzeń. Wtedy powrócisz do tego, co jest pierwotnym człowieczeństwem."

Wielu ludzi jest bardzo przywiązanych do nazwy i formy. To jest choroba iluzji. Lekarstwem jest na nią LSD, ketamina czy marihuana. Jednak gdy Twoja choroba iluzji mnie, musisz odrzucić te lekarstwa. To naprawdę konieczne. Jeśli ich nie odrzucisz, nabawisz się choroby lekarstw iluzji. To bardzo niebezpieczne. Jeżeli przywiążesz się do tych lekarstw, zgubisz swoją prawdziwą drogę.


Pozdrawiam Kerth

P.S. Cieszę się grabarz, że znów włączyłeś się w życie forum, zawsze miło jest poczytać twoje posty.
_________________
www.kerth.prv.pl
 
   
Izabella 



Dołączyła: 30 Sty 2005
Skąd: P-ń/Murowana Goślina
Wysłany: Czw 11 Sty, 2007   

grabarz napisał/a:
Może troszkę bezczelnie zacznę ale znowu przyszłaś się wymądrzać na tematy o których nie masz zielonego pojęcia Izabella?
Wybacz Grabarz ale wkurza mnie twoje podejście.. nie wymadrzam sie tylko dyskutuję, fajnie jest sobie poprzytakiwać, kwestie "o tak bracie dobrze prawisz" i tym podobne przerabiałam juz na tym forum i jak mam być szczera mdli mnie od nich - chcecie sobie przytakiwać to to róbcie ale nie ma w tym nic ciekawego. Czasem warto poznać zdanie, watpliwosci i spostrzezenia innych bo dzięki temu się rozwijamy. Jak widać Ty uwarzasz sie za madrzejszego .. chciałes mnie wkurzyc to Ci się udało.. gratuluję.
_________________
Znajdź na facebook'u:
-Izabella Wiśniewska-Owczarek photography

www.izabellawisniewska.prv.pl
 
 
   
PiotRAS 


Dołączył: 29 Sty 2005
Skąd: P-ń/Murowana Goślina
Wysłany: Czw 11 Sty, 2007   

grabarz napisał/a:
Ja wielokrotnie medytowałem będąc pod wpływem ganji i nie raz robiłem to nie będąc pod wpływem...


czy to twoje totalne poganjowe zamroczenie na one love to też była medytacja???
bo wiesz.. myślę że medytujący człowiek , nie wygląda tak jak ty wtedy....
_________________
POZDRAWIAM!
PiotRAS
 
   
raggabandyta 
Wyjadacz



Dołączył: 09 Gru 2006
Skąd: ostróda
Wysłany: Czw 11 Sty, 2007   

ojej widze ze z dyskusji zrobilo sie male spiecie.wyluzujcie plzzz, oki? Iza nie denerwuj sie bo zlosc szkodzi urodzie, Grabarz nie wqrwiaj ludzi bo szkoda by Iza nam sie troszke zbrzydla tymbardziej ze wybory MISS FORUM jeszcze przed nami ;) ... to taki maly off

a teraz w temacie.osobiscie mysle ze wszystko jest do wyuczenia, jedni nie umieja medytowac bez towaru inni na odwrot, ja np kieeeedys dawno temu probowalem medytacji ale jakos na dluzej nie zainteresowalo mnie to "doswiadczenie", ale z tego co pamietam to towar niezbytnio mi w tym pomagal, wrecz przeszkadzal, ale tak jak mowie kazdy z nas ma indywidualne podejscie do takich spraw i jednemu bedzie pomagalo a innemu nie- proste
_________________
chcesz sie napic vodki, a brak Ci towazysza? wpadaj smialo! tylko kup vodke
 
 
   
BIeluch 
Stały bywalec


Dołączyła: 28 Gru 2006
Skąd: Tarnobrzeg
Wysłany: Czw 11 Sty, 2007   

ja niepraktykuje palenia ganji i nigdy niezapale chyba ale widze po moich przyjaciołach ze po sensimili ida spac leza zygaja i pierdziela cos pod nosem... naprzykałd gdzie moj warkocz allbo daj mi ser... wiec jakos niewierze w medytacje chyba ze w małęj dawce
 
   
raggabandyta 
Wyjadacz



Dołączył: 09 Gru 2006
Skąd: ostróda
Wysłany: Czw 11 Sty, 2007   

rly? napisał/a:
ja niepraktykuje palenia ganji i nigdy niezapale


nigdy nie mow nigdy

rly? napisał/a:
widze po moich przyjaciołach ze po sensimili ida spac leza zygaja i pierdziela cos pod nosem... naprzykałd gdzie moj warkocz allbo daj mi ser


OMG ludzie co wy za znajomych macie i co oni biora? nie pisze tego tylko do Ciebie rly? bo widzialem juz kilka takowych postow na tym forum.albo Ci wasi znajomi maja wyjatkoweo slabe glowy do ziola albo cpaja cos innego...po raz ktorys z kolei powtarzam: PO TOWARZE NIE MA SIE TAKICH JAZD!!! kto pali ten wie... prawda WEEDMAN?
_________________
chcesz sie napic vodki, a brak Ci towazysza? wpadaj smialo! tylko kup vodke
 
 
   
Korien 
Moderator



Dołączył: 23 Lis 2006
Skąd: Morze i Ocean
Wysłany: Czw 11 Sty, 2007   

zalezy jaki towar :P dla mnie czym innym jest palenie z przyjaciółmi czy z po prostu z innymi ludĽmi A palenie w samotności!

a co jest złego że czasem masz jakiś film? ;) mamy filmy bez palonka i sie nie skarżymy :P
_________________
www.poezjaart.fora.pl/kwidzinski-kamil,89/
 
   
BIeluch 
Stały bywalec


Dołączyła: 28 Gru 2006
Skąd: Tarnobrzeg
Wysłany: Czw 11 Sty, 2007   

raggabandyta napisał/a:
Ci wasi znajomi maja wyjatkoweo slabe glowy do ziola albo cpaja cos innego...


MOżesz mi wierzyc w 100% że nic niedodane :mrgreen: chyba że to nie suszona zielona zmielona roslina ktora ma 5listków :idea:
 
   
matlas 
Stały bywalec



Dołączył: 07 Sty 2007
Skąd: Wrocław
Wysłany: Pią 12 Sty, 2007   

rly? napisał/a:
raggabandyta napisał/a:
Ci wasi znajomi maja wyjatkoweo slabe glowy do ziola albo cpaja cos innego...


MOżesz mi wierzyc w 100% że nic niedodane :mrgreen: chyba że to nie suszona zielona zmielona roslina ktora ma 5listków :idea:


a ile lat maja ci twoi znajomi?
_________________
Bless ya!!!
Blog: http://matlas.obsysa.net/
 
 
   
daraheit 
Początkujący



Dołączyła: 07 Sty 2007
Skąd: południe
Wysłany: Pią 12 Sty, 2007   

nie medytowałam jeszcze
jedynie rozmawiałam z mózgiem swoim
czy to coś w rodzaju medytacji, chyba nie.
ale przyjemne.
_________________
demonstracja jest nielegalna
proszę sie rozejść
 
 
   
Korien 
Moderator



Dołączył: 23 Lis 2006
Skąd: Morze i Ocean
Wysłany: Pią 12 Sty, 2007   

rozmowa ze swoim mózgiem :) ? też mi się to zdarza - tzn nie z mózgiem a raczej z sercem ;) a czasem z sumieniem lub rozsądkiem - można sie z nimi spierać a Ci dalej mówia swoję :mrgreen:

Medytacja to poszerzenie świadomosci, to doświadczenie stanu głębokiego wewnętrznego spokoju, dzięki któremu odzyskujemy równowagę psychiczna i fizyczna.

przez rozmowę z sercem wlasnie tą równowage uzyskujemy :)
_________________
www.poezjaart.fora.pl/kwidzinski-kamil,89/
 
   
grabarz 
Wyjadacz



Dołączył: 12 Paź 2005
Skąd: wieje wiatr?
Wysłany: Pią 12 Sty, 2007   

daraheit można by to nazwać rozmowa z Bogiem ;]
To była właśnie medytacja porozumiewałaś się z własnym ja...

Izabella w swoich postach zaprzeczasz sama sobie ale uważasz za twórcze dorzucenie swoich 3 groszy w formie cytatu z jakiejś strony...
Padło wcześniej pytanie w twoją stronę:
Cytat:
Jak możesz oceniać coś czego nie doświadczyłaś?

Skoro przyszłaś tu dyskutować czemu tego nie robisz?
A odmienne podejście do tematu masz racje że jest bardzo ważne ale trzeba mieć jakiekolwiek pojęcie o temacie w którym się udzielasz. A rzucanie cytatów i wymądrzanie się w związku z nimi nic nie daje...
Wyjaśnię ci przy okazji jeszcze jedną rzecz skoro już adresuje tą część posta do ciebie...
Medytacja sama w sobie jest odmiennym stanem świadomości...

PiotRAS powinienem napisać kolejny spec. Ale w kwestii wyjaśnienia to nie była medytacja tylko kontemplacja. Odnajdywanie odpowiedzi na postawione sobie pytania przez rozmyślanie. Powiedział bym że wcześniej uczyłem się patrzeć też ale dla ciebie będzie to czarna magia i uznasz mnie za szarlatana....
Podoba mi się z twoich ust ten zlepek wyrazowy "totalne poganjowe zamroczenie" nawet sobie nie wyobrażasz jaki byłem wtedy świadomy tego co działo się wokół mnie...
Ale to jest magia ;]
W życiu trzeba się kiedyś nauczyć czuć a nie widzieć otoczenie, bo wtedy dostrzega się więcej niż by się mogło wydawać...

Kerth z twojej wypowiedzi podoba mi się szczególnie cytat:
Cytat:
Wielu ludzi jest bardzo przywiązanych do nazwy i formy. To jest choroba iluzji. Lekarstwem jest na nią LSD, ketamina czy marihuana. Jednak gdy Twoja choroba iluzji mnie, musisz odrzucić te lekarstwa. To naprawdę konieczne. Jeśli ich nie odrzucisz, nabawisz się choroby lekarstw iluzji. To bardzo niebezpieczne. Jeżeli przywiążesz się do tych lekarstw, zgubisz swoją prawdziwą drogę.

Ja jestem świadom tego że nie będę palił przez całe życie bo było by to uwięzienie się w pewnym schemacie co wiąże się z odcięciem sobie drogi do poznania na inne sposoby. Najważniejszą rzeczą w życiu jest rozwój ale jeśli nauka na te same sposoby staje się mało efektywna trzeba ją porzucić i znaleĽć nową metodę...
Udowodniłeś w swoim poście że nazwa medytacja jest prze większość ludzi nie zrozumiała...
Bo nawet sen który daje nam wiele okazuje się medytacja jeśli potrafimy spojrzeć na to z odpowiedniej perspektywy...
Tak off top już:
Co do ostatniego zdania posta to dziękuje i ja też się ciesze bo brakowało mi tego...
Muszę się wziąć za ten wasz "największy temat" jakoś nigdy mi czasu nie starczyło ;]
_________________
Karć rozumnego a nabędzie wiedzy...
 
   
BIeluch 
Stały bywalec


Dołączyła: 28 Gru 2006
Skąd: Tarnobrzeg
Wysłany: Pią 12 Sty, 2007   

matlas napisał/a:
rly? napisał/a:
raggabandyta napisał/a:
Ci wasi znajomi maja wyjatkoweo slabe glowy do ziola albo cpaja cos innego...


MOżesz mi wierzyc w 100% że nic niedodane chyba że to nie suszona zielona zmielona roslina ktora ma 5listków


a ile lat maja ci twoi znajomi?



Tyle CO JA 17 i jeden z nich 16 :wink:
 
   
weedman 
Wyjadacz



Dołączył: 25 Lip 2006
Skąd: WrocLove
Wysłany: Pią 12 Sty, 2007   Medytacja przy splifie jest PRAWDĄ!!!

grabarz napisał/a:
Kiedy palisz i medytujesz to jak byś miał/a klucze do zamkniętych drzwi wszystkie ściany zanikają a wiedza napływa do nas z każdej strony. Warunkiem jest że musimy być świadomi naszych celów w czasie medytacji jeśli o nich zapomnimy możemy się po prostu zgubić w odmętach własnej świadomości i trzeba zacząć od nowa co nie jest łatwe bo człowiek jest wtedy troszkę skołowany...

Dokładnie tak Bracie 8) Otwarty umysł, większe możliwości zgłębiania np. wersetów Biblii i medytacja nad nimi :!: Ukierunkowanie medytacji jest bardzo ważne - masz rację Bro :P Ja tak robię :wink: Jeśli ktoś się upali i tylko wsłuchuje w swoje odruchy, to nic to nie daje, nic poza błądzeniem myślami i sennością...
Także kiepska jakość ziela ma na to wpływ :!: rly?, Tw znajomi może palili coś kijowego :?: Dużo chemii, mało natury i uderza w OUN (ośrodkowy układ nerwowy) co objawia się bredzeniem... pomyśl nad tym :wink:
grabarz napisał/a:
Podoba mi się z twoich ust ten zlepek wyrazowy "totalne poganjowe zamroczenie" nawet sobie nie wyobrażasz jaki byłem wtedy świadomy tego co działo się wokół mnie...
Ale to jest magia ;]
W życiu trzeba się kiedyś nauczyć czuć a nie widzieć otoczenie, bo wtedy dostrzega się więcej niż by się mogło wydawać...

Hihi :lol: grabarz, Bracie, wyrażasz swoimi słowami również i mój OneLove'owy stan świadomości 8)
Byłem bardzo upalony i tak jak Ty potrafiłem rozróżnić wszystko co się wokół mnie działo :wink: zło od dobra i dobro od zła :!:
Pisałem po One Lovie o tym, ale jeszcze przypomnę. Dużo ludzi wprawiły te słowa w swoiste zaskoczenie. Na One Lovie po zapaleniu rozmawiałem z Jah, modliłem się do Niego i medytowałem :!: I to mimo dużego natężenia dĽwięku :wink:
Izabello , PiotRASie nieprawdopodobne wydawało by się, a jednak prawdziwe 8) Zresztą me słowa potwierdzą moi Bracia, Kris i Look z którymi siedziałem na trybunach i widzieli moją zadumę (nie mylić za zmułą, albo upaleniem :!: ). Dlatego podpierając się własnym doświadczeniem popieram zdanie grabarza jak i Kertha (świetny artykuł z Twojej strony Bracie :clap: )

Pozdrawiam :banan: BWOY :ganja:
YAGGA YAGGA :mrgreen:
______________________
http://weedman.moblog.pl
_________________
Life iz kind of illusion! Be blessed, Gość!
http://weedman.xn.pl
http://daweedablog.xn.pl
 
 
   
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Support forum phpbb by phpBB3 Assistant
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template TeskoGreen v 0.1 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne